Diagnostyka laboratoryjna: wyścig na punkty pobrań

Sytuacja na rynku diagnostyki laboratoryjnej jest ciekawa. Działają u nas trzy duże sieci – Diagnostyka, Grupa Alab i Synevo. Do nich dołączył Synlab, międzynarodowa sieć z kilkoma (na razie) placówkami w Polsce. Rozwijają się także z powodzeniem lokalne sieci – łódzkie Centrum Diagnostyki Laboratoryjnej i Śląskie Laboratoria Analityczne, które jak na razie opierają się próbom przejęcia przez dużych graczy.

Obserwacja tego rynku prowadzi do wniosku, że trwa wyścig polegający na tym, kto otworzy więcej punktów pobrań.  Grupa Alab informuje o każdej nowej placówce, których bywa i kilka w miesiącu, Diagnostyka stosuje taktykę informowania co jakiś czas o rozpoczęciu funkcjonowania kilku lub więcej (nawet dziesięciu) nowych punktów. Trochę mniejszą dynamikę wykazują pozostałe sieci, które jednak też co jakiś czas otwierają nowe punkty.

Rynek ma określone zasoby, jeśli chodzi o punkty pobrań, zwykle powstają one przy placówkach medycznych (co jest najbardziej sensowne), których jest ograniczona liczba.

Jednak gdy popatrzymy na rynek aptek, gdzie kilka placówek powstaje przy jednej ulicy, to nie wydaje się także to takie niemożliwe w przypadku punktów pobrań.

Może dojść do sytuacji, gdy pacjent po wyjściu z przychodni stanie przed dylematem, z której pracowni pobierania krwi skorzystać, tyle ich będzie w “zasięgu wzroku”.  Może to i dobrze, konkurencja zwykle działa na korzyść klienta…

Więcej na temat sieci diagnostyki laboratoryjnej można przeczytać na stronie:

www.medycynaprywatna.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *